Odejścia i powroty. Odcinek 4.

W domu zostałam przywitana z ulgą. Słowa – „nareszcie!”, były jak ostry miecz prosto w serce. I choć odczuwałam rodzaj niezrozumiałego pokoju, to jednak zostawał on szybko zwalczany przez nasuwające się myśli. Miałam odczucie niedopełnienia, pewnej przegranej, pozbawienia możliwości uzyskania tak wielu odpowiedzi. Znów zaczynała się zima, a ja zdawałam się  być na nią nieprzygotowana.

Continue reading „Odejścia i powroty. Odcinek 4.”

Reklamy