Odejścia i powroty. Odcinek 6.

Pisanie o przeszłości ma wiele konsekwencji. Jedna z nich jest taka, że wyraziwszy słowem swoje doświadczenia, zaczynają one w jakiś przedziwny sposób inaczej żyć we mnie. To życie im właściwe staje się inne, przemienione, zupełnie niepodobne do tego, jakie było jeszcze jakiś czas temu. Niegdyś przeszłość była tym, czym żyłam nieustannie. Teraz zaczyna mieć zupełnie inny kształt. Zaczyna wracać na właściwe sobie miejsce. Albo raczej ja zaczynam stawać we właściwym dla mnie miejscu. Patrzę obecnie inaczej na swoje doświadczenia niż jeszcze czyniłam to rok, dwa, trzy lata temu. Zupełnie odmiennie przeżywałam je gdy się działy, gdy kończył i rozpoczynał się nowy etap. Jeszcze nie tak dawno powracały sentymenty, wspomnienia, wątpliwości czy żale do siebie i innych. Teraz życie spisane stało się pomocą do zamknięcia drzwi ostatecznie i pozwolenia życiu prawdziwemu zaistnieć tu i teraz.

Continue reading „Odejścia i powroty. Odcinek 6.”